Ciężka praca

farmaceuty...

Porady przedst. medyczny

Szukaliśmy niedawno z kolegą, gdzie są dla nas dobre porady. Przedstawiciel handlowy i przedstawiciel medyczny - to nasze zajęcia. Ostatnio jednak nie powodzi się nam najlepiej. Nasze firmy nie prosperują już tak dobrze, więc chcielibyśmy znaleźć nowe zajęcie. Przejść do innej firmy z siatką kontaktów nie jest tak prosto. W umowie są pewne klauzule, które nam to utrudniają. Zawsze jednak możemy się zamienić naszymi zajęciami. Tak się składa, że ktoś udzielił nam właśnie takiej porady. Przedstawiciel medyczny i handlowy mogą się zamienić miejscami - szczególnie, gdy ukończyli te same studia. Zgadza się, obaj ukończyliśmy zdrowie publiczne i obu nas interesuje taka praca. Przedstawiciel farmaceutyczny to jest z kolei inne wyjście dla nas. Słyszeliśmy o pewnej firmie, która przeprowadza rekrutację. Moglibyśmy się przenieść, ale tak, czy inaczej, potrzebujemy dobrej porady. Przedstawiciel handlowy, czyli mój kolega nie uważa że byłaby to dla niego dobra praca. Przedstawiciel farmaceutyczny powinien znać się na lekach, a on dawno nie miał z niczym takim do czynienia. Był przedstawicielem handlowym firmy wyposażenia laboratoriów i uważa, że w związku z tym ma dość spore braki. Zgadzam się, że może to być kłopot, jednak trudno stwierdzić cokolwiek bez życzliwej porady. Przedstawiciel medyczny starszy stażem mógłby nam pomóc przy dokonaniu decyzji. Mam takiego starszego kolegę, tylko że akurat wyjechał do sanatorium. Wziął urlop i odpoczywa w Kołobrzegu. Trudno, trzeba odpocząć, taka jest każda praca. Przedstawiciel farmaceutyczny, którego znam to dość arogancki typ, wolałbym nie słyszeć jego porady. Przedstawiciel handlowy, czyli mój, nazwijmy to, towarzysz niedoli, poleca mi swoje zajęcie. Uważa, że praca jako przedstawiciel firmy laboratoryjnej nie wymaga ode mnie wielkiej znajomości tematu. Ta, którą biorę z własnej praktyki naukowej, w zupełności wystarczy. Okazało się, że zamiast słuchać, tym razem on udziela mi porady. Przedstawiciel medyczny... zżyłem się z tym zawodem, z moimi klientami. Ciężko by mi było przenieść się do zupełnie innego środowiska. Najchętniej po prostu zmieniłbym pracodawcę, ale został w mojej branży. Tylko czy tak można? Czas pokaże, a na razie może trzeba przetrwać niepowodzenia w firmie?
© - www.tresura.cieszyn.pl.